Gdy skuteczna zmiana osobista wydaje się zbyt trudna dla Ciebie... Poziomy neurologiczne Diltsa i 4GROW

Dlaczego, mimo naszych usilnych starań, nie udaje nam się zmienić naszego lub czyjegoś zachowania czy nabyć nowej umiejętności albo osiągnąć oczekiwanych rezultatów? Aby to zrozumieć zapoznaj się z poziomami neurologicznymi Roberta Diltsa oraz poziomami funkcjonowania psychicznego 4GROWPodam kilka przykładów zaczerpniętych z życia zawodowego i prywatnego wziętych, po czym podsumuję wszystkie wnioski wypływające z tegoż modelu.

 

Dilts mówi o tym, że uczenie się i zmiana zachodzi na różnych poziomach neurologicznych i że zmiana na jednym poziomie pociąga za sobą zmiany na pozostałych poziomach. Oto poziomy i pytania, na które odpowiadając znajdziesz się na odpowiednim poziomie:


  1. duchowości - kto jeszcze tu jest, poza tym co widzę?
  2. tożsamości - kim jestem?
  3. wartości - czego chcę doświadczać w moim życiu?
  4. przekonań - dlaczego...? (np.: "dlaczego popełniam błędy"?)
  5. umiejętności - jak to zrobić?
  6. zachowań - co robię?
  7. środowiska - gdzie? z kim?

W ramach ICC dorzucamy ponadto dwa poziomy: misji i stanów.  Ja dodam jeszcze kilka. Zmiany te powodują, że powstały model nazwę inaczej, aby odróżnić go od schematu Diltsa - modelem wyspy 4GROW.

 

  • kolejność nie jest przypadkowa, bowiem uważam, że poziomy wyższe (z modelu wyżej) mają silniejszy wpływ na poziomy o niższe, niż na odwrót. Wobec tego postanowiłem użyć metafory wyspy. Załóżmy, że wyspa odzwierciedla człowieka, a całe otoczenie wsypy (woda, powietrze, chmury, statki) - otoczenie człowieka (przyjaciół, społeczeństwo, rodzinę, pracę). U Macieja Bennewicza w książce "Coaching, czyli przebudzacz neuronów" możecie spotkać się z podobnym porównaniem - do góry lodowej. Wyspa wydaje mi się jednak trafniejszą metaforą, ponieważ powstaje jako wypiętrzenie w wyniku napierających na siebie pod wodą płyt tektonicznych. Skała, którą widzimy na wierzchu wyspy, pochodzi zatem z głębin, spod wody. To, co widzimy na poziomie zachowań, jest więc wytworem głębszych poziomów (np. duchowości, przekonań). Nieprzypadkowo pod wodą skryte są wszystkie poziomy oprócz zachowań - zachowania są tym, co widzimy patrząc na drugiego człowieka, reszta jest skryta w głębinach jego jaźni. Czasami też sam człowiek nie ma świadomości ("nie widzi") swoich przekonań czy duchowości.
  • dodaję poziom potrzeb - czyli czego potrzebuję?
  • dodaję poziom wiedzy - co wiem?
  • środowisko rozumiem jako otoczenie - ludzie, martwa natura, etc., słowem wszystko co jest poza naszym ciałem. Jesteśmy w stałym sprzężeniu zwrotnym ze  środowiskiem - ono oddziałuje na nas i my na nie. Zmiana na każdym poziomie jest osadzona w jakichś realiach środowiskowych.

Poziomy neurologiczne (logiczne) Roberta Diltsa - udoskonalony model: 4GROWWeźmy przykład:

a) Jola nauczyła się nowej umiejętności: odmawiania prośbom (poziom umiejętności). Co się dzieje na mniej zanurzonych poziomach? Odmawiając prośbie, na której spełnienie nie ma ochoty doznaje ulgi (poziom stanów) i wraca do domu w podskokach (poziom zachowań) . Wpływ zmiany, która stała się na głębszym poziomie (tu: umiejętności), na zmianę na płytszym poziomie (tu: zachowań), jest ewidentny.

 

b) Czy zmiana na poziomie zachowań wpłynie na zmianę na głębszych poziomach? Załóżmy taką sytuację: Magda po raz pierwszy zastosowała nowe zachowanie: odmówiła prośbie.

 

Sprawdźmy: pewnie ucieszy się, choć może nie będzie jeszcze czuć się w pełni komfortowo (poziom stanów), zapewne będzie teraz chciała stosować częściej to zachowanie (poziom potrzeb), jednak czy możemy mówić o przyswojeniu umiejętności po jednokrotnym jej zastosowaniu? Nie, ponieważ Magdzie pewnie jeszcze kilka razy nie wyjdzie, popełni parę błędów, zanim będzie można powiedzieć, ze już "umie". Być może zdobędzie jakąś wiedzę na podstawie własnych doświadczeń, wiedzę o tym, w jakich sytuacjach skutecznie odmawiać prośbom; z drugiej strony może nie być aż tak refleksyjna (poziom wiedzy). Możliwe, że Magda zmieni przekonanie o tym, że niemożliwe jest odmówienie czyjejś prośbie w taki sposób, aby osoba ta nie obraziła się (poziom przekonań). Prawdopodobnym jest, że jeśli nawet się nie obrazi, Magda  pomyśli sobie, że po prostu miała szczęście (poziom przekonań). Być może Magda po raz pierwszy dozna satysfakcji z czegoś co sama zrobiła i postanowi, że chce częściej doświadczać satysfakcji z własnych działań (poziom wartości). Możliwe też, że Magda będzie teraz postrzegała samą siebie jako osobę asertywną (poziom tożsamości) i postanowi, że jej misją jest pomoc innym uciśnionym i nieumiejącym odmawiać, więc zajmie się szkoleniami z asertywności (poziom misji).

Prawie wszędzie "być może"... Pewnie masz poczucie, że już zbyt daleko posuwam się w kwestii nakreślania konsekwencji.  Sam mam takie poczucie ze względu na fakt, że zmiana nie ma tak dużego wpływu na głębsze poziomy (w stosunku do tego, na którym się stała), jak na bardziej powierzchowne. Obrazują to dogłębnie poniższe przykłady:

 

c) Bartek przechadzał się po mieście i spotkał dwóch sympatycznych, przyzwoicie ubranych obcokrajowców. Zapytali go i opowiedzieli historię jak tu trafili. Okazało się, że przyjechali opowiadać o swojej religii i przy okazji podziwiać świat. Zaprosili Tomka na spotkanie ich grupy. Bartek pomyślał - czemu nie, do niczego mnie nie przekonają, jestem ateistą, ale to będzie ciekawe doświadczenie. Poszedł. Zobaczył uśmiechniętych, przyjacielsko nastawionych ludzi, których łączy coś niezwykłego, coś co daje im niesamowitą siłę. Opowiedzieli mu o tym czymś. Przyszedł jeszcze parę razy i zaczął tęsknić za doświadczaniem tej siły i więzi. Uwierzył, że jest coś, co przekracza jego rozumienie i jest to jakaś niesamowita siła (poziom ducha). Poczuł, że jego misją jest pokazać tym wszystkim, którzy nie wiedzą co to jest, co tracą (poziom misji). Wydawało mu się, że jest ateistą, teraz czuje się "X-owcem" (poziom tożsamości). Jeszcze nie tak dawno największą wartością w życiu była dla niego zabawa, teraz największą wartością jest dla niego dzielenie z innymi nie tylko radości, ale i obowiązków (poziom wartości). Wcześniej uważał, że jeśli popełni jakiś błąd to dlatego, że człowiek jest ułomny i niedoskonały; teraz gdy popełni błąd jest przekonany, że to dlatego ponieważ jakś siła chce, żeby wyciągnął z tej sytuacji jakieś wnioski (poziom przekonań). Bartek , opowiadając o swoim doświadczeniu innym, odkrył, że posiada niezwykłą umiejętność przekonywania (poziom umiejętności). Nowe doświadczenia i odkrycia sprawiły, że bardzo często czuje euforię (poziom stanów).

Poziom zachowań możemy zaobserwować wszędzie tam, gdzie Bartek coś robił, poziom środowiska towarzyszy zawsze zachowaniom.

 

d) Żeby było sprawiedliwe, podam jeszcze przykład z biznesu. Paweł był najstarszym stażem specjalistą w swoim zespole. Pewnego dnia odszedł kierownik i Paweł został awansowany na jego miejsce, dostając w pakiecie program szkoleń menedżerskich. Paweł nie przepadał za swoim szefem, przez wszystkie lata wyśmiewał go z kolegami z zespołu, krytykował i utożsamiał go z przyczyną wszelkiego zła, które działo się u nich w zespole (poziom tożsamości). Gdy sam objął stanowisko kierownika, nie wiadomo dlaczego, zaczęło się wszystko sypać - atmosfera w zespole zaczęła podupadać, relacje z kolegami zmieniły się na gorsze, efektywność zespołu spadła. Sam Paweł męczy się na swoim stanowisku - zawsze wszystko wiedział najlepiej, a teraz nie potrafi sobie poradzić z tą sytuacją (poziom zachowań i umiejętności). Dlaczego wszystko przestaje działać? Dlatego, że Paweł przez wiele lat utożsamiał się z osobą stojącą w opozycji do kierownictwa, rolę kierownika bardzo silnie wiąże z rolą pośmiewiska, bycia nieudacznikiem i przyczyną problemów.

Teraz miałby sam wejść w taką rolę? Sami rozumiecie, że Paweł robi podświadomie wszystko co może, żeby tego nie robić, przy okazji dając zespołowi mnóstwo sprzecznych komunikatów, np. z jednej strony próbując być nadal kumplem, z drugiej strony wydając polecenia służbowe. Świadomie wydaje mu się, że awans to fajna sprawa, jest większe wynagrodzenie, prestiż i teraz wreszcie on pokaże co to znaczy dobrze zarządzać. Niestety, nieuświadomiony konflikt na poziomie tożsamości uniemożliwia rozwinięcie skrzydeł naszemu przykładowemu Pawłowi. W takim wypadku jedynym skutecznym narzędziem zmiany w biznesie jest coaching, żadne szkolenia nie mogą pomóc w żaden sposób. Takich przypadków można by oczywiście opisać jeszcze niezliczenie wiele.

 

Co zmieniają dodane poziomy w modelu 4GROW?

 

Po pierwsze: wiedza jest bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na człowieka. Poziomy głębsze od wiedzy mogą ją "blokować" - taka sytuacja pojawiła się już w przykładzie c), kiedy to Paweł dostał szkolenia, które podniosły jego poziom wiedzy na temat zarządzania; zresztą sam przecież wiedział najlepiej już przedtem. Z tego samego powodu tak trudno wyciągnąć kogoś z sekty - choćby rodzice podali Bartkowi sto przykładów na to, co zrobi z nim sekta (czyli dostarczą mu wiedzę) żadnego efektu z tego nie będzie, bo Bartek doświadcza niesamowitych doznań na poziomie duchowym, misji i wyrobił sobie przekonanie, że jest wspaniale tam, gdzie jest.

 

Po drugie: potrzeby - jeśli Twoja partnerka płacze, a Ty biegniesz ją pocieszać, czyli w męskim wydaniu mówić, co powinna była zrobić, żeby było dobrze. Ofiarowujesz jej tym samym przykłady zachowań (czyli poziom zachowań), podczas gdy ona ma potrzebę poczucia bezpieczeństwa, którą zaspokoisz przytulając ją i mówiąc, że ją kochasz. Kiedy kobieta poczuje się bezpiecznie, nabierze energii i sama zrobi wszystko tak, jak była powinna zrobić, nawet gdybyś jej niczego nie radził.

 

Jakie wnioski wypływają z modelu poziomamów funkcjonowania psychicznego 4GROW?

  1. Jeśli chcesz skutecznej zmiany, zastanów się na jakim poziomie chcesz widzieć efekty zmiany i wobec tego - na którym poziomie warto przeprowadzić zmianę. Podjęcie wysiłków w celu zmiany na poziomie płytszym niż ten, na którym masz deficyt lub problem, będzie skutkować mniejszą efektywnością lub jej brakiem, niżbyś wybrał zmianę na głębszym poziomie - więc tu lepiej przesadzić, niż nie docenić. Spójrz na rysunek - tam wymieniłem narzędzia biznesowe w odniesieniu do poziomów, które zmieniają. Dlaczego coaching staje się coraz popularniejszy w biznesie? Ponieważ może zmieniać wszystkie poziomy, jednak w coachingu pracuje się głównie na poziomie tożsamości, wartości i przekonań. Poza biznesem mamy oczywiście psychoterapię, ale tu mogę powiedzieć tylko z własnego doświadczenia, że dotyka ona głównie poziomu potrzeb, wiedzy, stanów, umiejętności i przekonań, choć mogę sobie też wyobrazić, że ociera się o wartości i wyższe poziomy, chociaż nigdy się z tym nie spotkałem. Zapraszam do dyskusji wszystkich psychoterapeutów.
  2. Rośnie waga badania potrzeb rozwojowych ( a nie szkoleniowych ) w  biznesie. Mam wrażenie, że wciąż jeszcze popularny jest pogląd, że najlepszym lekarstwem na brak efektywności jest szkolenie i że najlepszą nagrodą dla tych najlepszych jest też szkolenie Jak pokazuje jednak model 4GROW, szkolenie może być czasami stratą pieniędzy i czasu.
  3. Jesteśmy o wiele bardziej skomplikowanym cudem natury niż większości z nas się wydaje.
  4. Bardzo popularne kwestionariusze osobowości diagnozujące wybraną cechę osobowości, na przykład ekstrawersję, bazują na naszym samoopisie własnych zachowań. Jeśli więc nie mówisz w towarzystwie, ponieważ obawiasz się oceny ze strony innych, ale chciałbyś mówić, ciśnie Ci się mnóstwo tematów, czujesz się niekomfortowo milcząc, to na podstawie opisu Twojego zachowania – okaże się, że jesteś introwertykiem. Tak naprawdę wystarczy popracować na poziomie przekonań (obawy to przekonania), żeby odblokować Twoje ekstrawersyjne zachowania…
  5. Nad zmianą przekonań możesz samodzielnie pracować na dwa sposoby, aczkolwiek nie są one wielce skuteczne - inaczej nie byliby potrzebni coachowie i terapeuci (oni posługują się innymi narzędziami, którymi samemu nie osiągniemy optymalnych wyników – potrzebna jest druga osoba):
    • Tak jak dziecko, które uczy się i buduje swoją osobowość zaczynając od powierzchni modelu 4GROW – czyli najpierw stosuje zachowania, dzięki powtórzeniom których z czasem wyrabia się nawyk i wprawa (czyli umiejętność).
    • Tak jak dorosły, potrzebuje się najpierw „przekonać” do nowego zachowania, żeby chcieć je zastosować. Dorosły, dzięki umiejętności myślenia abstrakcyjnego, jest więc w stanie zmieniać swoje przekonania dokonując abstrakcyjnych operacji w wyobraźni lub pamięci.

      czyli:
    • Pierwszym sposobem będzie po prostu zastosowanie nowego zachowania, przeczącego przekonaniu (np. nie mam czasu na uczenie się angielskiego – rzuć wszystko i zacznij się uczyć).
    • Drugim sposobem będzie na przykład odnalezienie Twoich zachowań z przeszłości – przeczących Twojemu przekonaniu (np. jak miałem 13 lat, to jakoś miałem czas na naukę angielskiego), albo zachowań innych osób przeczących Twojemu przekonaniu (np. Bartek pracuje tyle ile ja, też ma 2 dzieci, a jednak znajduje czas na naukę). Znajdź tak wiele takich przykładów, aż podkopiesz fundamenty swojego przekonania.

Zadaj też sobie pytanie - dlaczego chcę sam pracować nad swoimi przekonaniami lub też nad innymi poziomami, skoro może mi w tym pomóc specjalista? Ciekaw jestem, jakie wyjdą Ci przekonania na temat siebie i innych osób...

 

Chcesz dowiedzieć się więcej o poziomach neurologicznych Roberta Diltsa?Przeczytaj jego książkę: „Od przewodnika do inspiratora. Coaching przez duże C”. A jeśli chcesz przekonać się na sobie, jakie mają zastosowanie poziomy Diltsa, zapraszam na coaching, Warszawa.

Autor: Mateusz Dąbrowski - psycholog biznesu, coach, trener, prezes 4GROW.

 


Ciekawy Artykuł?

- podziel się z przyjaciółmi i rodziną:

Komentarze / Pytania:

Zobacz profil Użytkownika
Offline
Dołączył: 2010-04-19
Plusy: 173
A ja nie zgadzam się z tym, że szkolenia nie są narzędziem zmiany na poziomach wartości i przekonań. Uważam, że dobre, skuteczne szkolenie powoduje zmianę przekonań, może wartości rzadziej, bo rzadziej jest to potrzebne. Jeżeli zabraknie zmiany (albo wzmocnienia) przekonań, uczestnik szkolenia nie będzie miał wewnętrznej motywacji do stosowania nabytej wiedzy i umiejętności w praktyce.
Zobacz profil Użytkownika
Offline
Ekspert
Coach, Psycholog, Trener
Dołączył: 2010-04-07
Plusy: 1730

 

Trochę Ci przyznaję rację. Dobre szkolenie powinno być oparte na cyklu efektywnej nauki Kolba.

I teraz - mamy tam etap "tworzenia teorii" czyli właśnie przekonań. Tylko zwróć uwagę, że to tworzenie teorii odbywa się na podstawie "obserwacji i wniosków" z "doświadczenia" płynącego z "testowania w praktyce"... - czyli z poziomu zachowań Diltsa. Dlatego napisałem, że szkolenie jest narzędziem zmiany zachowań, wiedzy i umiejętności.

Dlaczego tylko trochę się z Tobą zgadzam? Bo jak pisałem, oddziaływanie przez niższy poziom to trochę ruletka - raz zadziała, raz nie, raz mocniej, raz słabiej.

Do tego jeszcze dochodzi czynnik grupowy - projektujesz zadanie, czyli zachowania uczestnika, ale jak on będzie tego doświadczał, to też trochę zależy od jego osobowości, wcześniejszych doświadczeń, przekonań, tożsamości, itp. Jesteś w stanie kontrolować wszystkie te zmienne pracując w grupie? Moim zdaniem - nie.

Podsumowując:  - coaching ma narzędzia do pracy bezpośrednio na poziomie przekonań, a nie pośrednio jak szkolenie - i ma przewagę spotkania indywidualnego nad grupowym - wszystkie zadania projektujesz pod konkretną osobę i jej "bagaż", a nie pod "średnią" grupy.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Type the characters you see in this picture. (weryfikuj przy pomocy dźwięku)
Przepisz znaki, które widać na obrazku, wielkość liter nie ma znaczenia. Jeżeli nie możesz ich przeczytać, wciśnij przycisk "Utwórz nowe konto" i nowy obrazek się wygeneruje.
© copyright 4GROW 2010
Kontakt                            Regulamin i Polityka Prywatności
Design: LUK | Powered by YASNE